środa, 28 stycznia 2015

Kraina Lodu i inne cudowności

Syn mi się rozbestwił. Po latach grzecznego oglądania Transformersów i fanienia z tatusiem Gwiezdnych Wojen odkrył nagle zupełnie nowe cudo. Razem z Córką dosiedli do disneyowskich księżniczek i koniec. Nie ma już większej miłości, nie ma już większego szału, niż właśnie to. 
Let it go!!!! LETITGOU! Śpiewają na zmianę, co i rusz zapraszając się do wzajemnego lepienia bałwana. Młoda nawet się domaga francuskich warkoczy, co wcześniej było dla matki zadaniem niewykonalnym. A synu?
Synu marzy o reniferze.

Bajkowa kolonizacja

W ogóle od pokoleń tak jest, a zjawisko tylko się nasila, że bajki kolonizują dziecięce głowy, myśli i marzenia. Że nie ma szans, aby w tych małych głowach nie pojawiły się i gadające myszy i złotowłose Roszpunki i krasnoludki z kaprawymi mordami, odziane w czerwone czapeczki. Dzieci nasze głowy mają zasiedlone przez jedyne słuszne, a zmiennie przedstawione baśnie i fantazje, uładzone tak, by pasowały do nowej narracji.
- Cześć, jestem Olaf i trochę brakuje mi ciepła! - mówi Młody zaglądając do lodówki. A ja się zastanawiam, czy kiedyś jeszcze pozbędę się tego zdania z głowy, czy syn mój lub córka zobaczy w śniegowym bałwanie okrągłego grubasa z garnkiem na głowie, zamiast gamonia z pociągłą głową. I tylko się zastanawiam, kładąc potomków spać co wieczór, czytając im na głos książki o księżniczkach ze stajni Walta Disneya : czy to jeszcze jęk za moim, przepadłym dzieciństwem, czy już troska o stan głowy i wyobraźni moich dzieci?

Zebrało mi się


W ogóle zebrało mi się ostatnio i ciężko wspominam natłok wszelkich zdarzeń. Tu przeprowadzka, tam całkiem nowa praca. I jeszcze szczenię, które zamieszkało u nas, za cel sobie chyba stawiając całkowite zrujnowanie naszej podłogi i moich nerwów. No na zimno nie wyrzucę, w śniegu nie zakopię (może dlatego, że tego śniegu w ogóle brak). W lodówce też nie zamknę, choć mi się czasem marzy. Ale nie, wzięliśmy, to teraz nas czeka bardzo konkretna opieka. I tylko zastanawiam się nad kupnem nowej lodówki, coby w niej pomieścić psie, zamrożone na kość żarcie. Nowe regulacje konsumenckie pozwalają na zwrot towaru kupionego przez sieć do 14 dni. Pytanie brzmi, czy w takim razie nie warto skupić się właśnie na takim zakupie?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz